Skrawki.

„Skrawki” to opowieść o najstarszym pokoleniu kibiców Toru Wyścigów Konnych Służewiec, o przemijającej na naszych oczach starej Warszawie. To podróż w czasie do lat minionych . Zapis pewnej namacalnej atmosfery tego miejsca. Tę atmosferę, ten klimat tworzą bohaterowie zdjęć. Ludzie żyjący na styku dwóch epok. Epoki powojennej, analogowej, czasów komunizmu a epoki wolnego rynku, internetu, cyfryzacji.

"Łatwo myśleć, że wyścigi to tylko hazard, ja zobaczyłem tam ogromna pasję, starszych ludzi, którzy zamiast siedzieć przed telewizorem, co tydzień spotykają się na torze. Tworzą oni pewien mikroklimat, który starałem się w kadrach uchwycić."

Początki.

„Na Służewiec trafiłem z ciekawości, chciałem spędzić fajny słoneczny dzień na świeżym powietrzu, przegrać 10 zł i pogadać ze znajomymi. Od razu zauważyłem tych cudownych ludzi. Zacząłem o nich pytać, obserwować i powoli fotografować. Wiedziałem że będzie to „długi” temat, że nie da się tego zrobić w trzy soboty. Skończyło się tak, że spacerowałem tam sobie dwa lata. Uzależniłem się od tego.Fotografowana przeze mnie społeczność trzyma się razem, nie przychodzi ze swoimi dziećmi, nie przekazuje swoich historii- Są to ostatni przedstawiciele pewnej specyficznej grupy ludzi związanej z wyścigami. Ta Warszawa, ta atmosfera, zanika jednocześnie wraz z nimi. Bez nich Służewiec będzie już zupełnie innym miejscem.”

Papier MUNKEN PURE 150g.Wymiary to 21cm x 16,8cm.Stron 92.Cena 300 pln.

Jako „stary warszawiak”, urodzony tu w 1948 roku, a w dodatku fotograf, ze szczególną uwagą obserwuję zmiany w moim miejscu . Z jednej strony duma z pięknie rozwijającego się miasta, z drugiej zaś żal i tęsknota za tym, co znika na stałe.

Na szczęście pojawiają się młodzi fotograficy, którzy widzą potrzebę zapisania tych zmian. Dominik Śmiałowski postanowił zatrzymać fotografią te sceny, które odchodzą na zawsze. Robi to bardzo ciepło, nostalgicznie, wzruszająco. Opowiada pięknym obrazem o pokoleniu mocno związanym z wyścigami, którzy przychodzą tam, aby odnaleźć starą, ulubioną Warszawę. Jest to niezwykle cenny materiał.

Tomek Sikora

Te fotografie to afirmacja starości, godzenie się z naturalnym cyklem życia w czasach gdy gloryfikując młodość, sami sobie podstawiamy nogę.

Fotografowana przeze mnie społeczność trzyma się razem, nie przychodzi ze swoimi dziećmi, nie przekazuje swoich historii. Są to ostatni przedstawiciele pewnej specyficznej grupy ludzi związanej z wyścigami. Ta Warszawa, ta atmosfera, zanika jednocześnie wraz z nimi. Bez nich Służewiec będzie już zupełnie innym miejscem.

Fotografie do reportażu "Skrawki" powstały w latach 2012-2014.